środa, 27 sierpnia 2014

back to school!

Hej! Niestety za cztery dni musimy wrócić do szkoły. Chyba każdemu słowo "szkoła" nie za dobrze się kojarzy, ponieważ znowu musimy powrócić do kartkówek, dużych i czasem trudnych zadań domowych, sprawdzianów, testów i to wszystko powoduję, że nie chętnie chcemy wrócić do szkoły. Ale są w tym też pozytywne strony, takie jak spotkania z przyjaciółmi, wycieczki, konkursy. Nauka, również może stać się łatwiejsza, ale to zależy tylko od nas! Musimy nadać jej troszkę kolorowych barw.


Dzisiaj mam dla Was post, w którym pokażę Wam w jaki sposób możemy ułatwić sobie te 10 miesięcy w szkole. 

 Na zdjęciu przedstawiłam Wam wszystkie zeszyty które kupiłam, wszystkie mają bardzo ładne pastelowe kolory, a ja osobiście nie lubię ciemnych zeszytów. W zeszłym roku miałam pare takich ciemnych, głównie czarnych z jakimiś obrazkami, bądź napisami ale w tym roku postawiłam na kolorowe! Mając takie kolorowe zeszyty, ułatwię sobie odrabianie zadań domowych.


 Zeszyty w firmy oxford mam co roku, ponieważ są one chyba najlepszymi zeszytami jakie mam. Mają ten gruby papier, dzięki czemu tusz, lub też flamaster się nie przebija. Jeżeli jeszcze nie mieliście takich zeszytów, to polecam Wam je kupić, bo na prawdę są świetne:)


 Zakreślacze to chyba obowiązkowe przedmioty w moim piórniku. Większość z nas jest wzrokowcami, czyli zaznaczanie jakiejś notki w zeszycie kolorem, ułatwia naukę. Ja na przykład gdy napiszę w zeszycie coś na lekcji, jednym kolorem długopisu to później w domu nie mogę tego znaleźć, dlatego zawsze zaznaczam zakreślaczami.


Cieńkopisy to drugi obowiązkowy przedmiot w moim piórniku. Tak samo ułatwia mi naukę, jak zakreślacze:)


Kolorowe karteczki są bardzo przydatne, gdy chcemy zaplanować sobie jakiś wolny czas, bądź też gdy podczas lekcji chcemy sobie zapisać jakiś ważny sprawdzian. Ja używam ich również do zaznaczania stron, lub ważniejszych tematów w podręczniku.


Teczka jest mi głównie potrzebna do tego, aby przechowywać w niej różne kserówki, lub druki które dostanę w szkole, aby ich nie zgubić, lub nie pogiąć w plecaku. Potrzebna mi jest również wtedy, kiedy na plastyce malujemy jakiś obrazek, wtedy gdy skończę i trzeba go zabrać do domu, władam go do teczki, żeby się nie podarł.


Naklejki na zeszyty, to chyba też obowiązek każdego z nas. Oczywiście, może nie każdego, ponieważ niektórzy podpisują się bez naklejki na zeszycie, lub na książce, ja jednak zawsze mam naklejki:)


Piórnik to jedna z najważniejszych rzeczy w wyposażeniu szkolnym, ten kupiłam w hurtowni ze szkolnymi rzeczami, jest bardzo lekki, wygodnie się go odpina. Co do mojego wyposażenia piórnika-jak co roku temperówka i gumka, kolorowe karteczki, ołówki, długopisy, zakreślacze, długopisy kolorowe, korektor.


Cieszycie się, że wracamy do szkoły?


Prześlij komentarz